zmiany
każdą zmianę w życiu należy zacząć od wytarcia kurzu, wyprania pościeli i zapalenia jaśminu, inaczej się nie uda... do dzieła..
cicho-cieplo-ciemno 2010-03-17 08:21:21 skomentuj (2)
fayalny błąd w niebiańskich kartotekach
wspomnienia mają dziś szczególną wartość [*]
cicho-cieplo-ciemno 2009-10-24 21:25:01
skomentuj (0)
ktokolwiek wygra
my przegramy. Jutro mega ważna rozmowa, moje być albo nie być, będzie zarówno odpowiedzią na nasze razem czy osobno. I sama nie wiem co o tym myśleć, na co stawiać, co wybrać... z Tobą czy bez Ciebie, dla siebie czy dla nas... spełniać się czy rezygnować...
bez Ciebie wszystko jest głupie...
cicho-cieplo-ciemno 2009-10-05 22:59:25
skomentuj (0)
z dnia codziennego..
Wygrzebałam z dna wielkiej szafy torbę z pierwszego roku studiów, pacyfka zrobiona z zawleczek od piwa, naszywka muzyka przeciwko rasizmowi, tysiące agrafek, napisów, podpisów… jadę na Woodstock, urlop zaplanowany na tyle wcześnie, że nic nie ma mi prawa przeszkodzić, nic poza tym, że w czwartek mam nagły aczkolwiek wyczekiwany kurs jeszcze…że moje rzeczy „pani pedagog” nie pasują do tej okoliczności, tak bardzo, że będę chyba popierdalać w dresach, bo wszystkie jeansy jakie mam są ujebane od farb, klejów i mas wszelkiego rodzaju. Nie mam ochoty na zakupy, siły na nie nie mam, jeszcze wyszłoby, że w ogóle nie schudłam i muszę kupić ten sam rozmiar, mogłabym się załamać, zresztą nie ma spodni na takie grubasy jak ja. Nie mam neta, nie ma komu się wziąć i podpisać umowy, ale obiecałam sobie więcej systematyczności w pisaniu. Kiedyś to zamieszczę. Woodstock muzycznie mnie nie zachwyca w tym roku, chyba że na miejscu doznam jakiejś nagłej dziwnej przemiany i doznam muzycznego olśnienia. W ogóle mam wrażenie, że z niego wyrastam, nagle i brutalnie… jestem chyba zmęczona nudnym życiem, przeraża mnie długie siedzenie w pociągu, jedzenie tych samych rzeczy i sikanie po krzakach, bo tojtojów nie przeżyłabym. Kolejny samotny Woodstock, będę kłamać, że nie przeszkadza mi takie życie, że on tam ja tu, że to nawet dobre rozwiązanie dla nas, że nie ma co, że przecież i tak nie lubi takich imprez. Gdzieś po drodze szepnę dziewczyną tylko, że ja nie jestem nas pewna, że nie wiem czego tak naprawdę chce, że to taka forma przejściowa czy coś, że z jednej strony… a z drugiej…, że go kocham, ale nie jest facetem, z którym mogłabym spędzić życie… zapalenie gardła jest brutalne, chociaż staje się w pewnym sensie wybawieniem, zdecydowałam zostać w domu, wkurwia mnie niesamowicie moje lenistwo, bo przecież ono jest winą tego, że Woodstock przeszedł mi koło dupy- jakby nie było na własne życzenie. Kurs niesamowity, czuje się przeszkolona na tyle, że już dziś mogłabym zacząć pracować tym programem… dobija mnie widmo kolejnego tygodnia urlopu, chociaż z niesamowitym uporem i wdziękiem zaprzeczam mojemu pracoholizmowi. Próbuje odpoczywać. Uczę się tego, odpoczywam zapierdalając z kosiarką, pisząc założenia projektu, czytając książki, wypisując karty na obóz, czyszcząc okna, przesadzając kwiaty… i czuje się z tym zajebiście. Chyba w gwiazdach mam zapisane, że zostanę kurą domową… I’m easy like Sunday morning…
cicho-cieplo-ciemno 2009-08-07 14:02:47
skomentuj (0)
przepraszam, że nie wiem
przepraszam, że wiem...
nie jest dobrze, nie wiem kiedy w końcu będzie dobrze...
cicho-cieplo-ciemno 2009-05-14 21:22:22
skomentuj (2)
miało być pięknie
ale się zesrało, chciałoby się powiedzieć znowu, ale staram się wykrzesać z siebie resztki optymizmu..nadzieja już dawno umarła..
druga myśl, o ja idiotka
cicho-cieplo-ciemno 2008-11-12 21:56:09
skomentuj (1)
jak zwykle
nabrałam się na kolejny banał, czy ja mam na czole napisane frajerka, czy zawsze już będę spotykać facetów niedojrzałych emocjonalnie, którzy będą mnie jednocześnie kochać i odrzucać. a może to moja wina, może mam w sobie coś takiego, że przyciągam takie właśnie osoby, może na inne nie zasługuje, może nie jestem warta tego, aby być ze mną i mnie kochać, tysiąc pytań w mojej głowie..
cicho-cieplo-ciemno 2008-09-28 20:08:07
skomentuj (3)
dupa
chciałam się pochwalić, że od miesiąca jestem magistrem, nice. i że nie pojechałam na woodstock z przyczyn niezależnych siedze w domu czatuje na relacje i jest mi cholernie przykro...
cicho-cieplo-ciemno 2008-08-02 13:05:36
skomentuj (1)
czas spełnienia
wstaje rano, nie za wcześnie, aby wieczorem nie paść na pysk w kulminacyjnym momencie, wywlekam kołdre do ogrodu, piorę ukochaną pościel. cały dzień nie mogę się zmobilizować, nie porafię przestać myśleć, nie mogę skupić się na pracy mgr mimo, że za dwa dni obrona, nie mogę skupić się podczas rozmowy z kumpelą... patrzę na zegarek i odliczam godziny, minuty. przecież w dzień to nie ten efekt, nie te emocje, nadchodzi upragniony wieczór, przynoszę kołdrę pościel koszulę zatapiam się w ich zapachu, zapalam kadzidło- jaśmin oczywiście, bo tylko jaśmin pasuje do tej chwili, nalewam wina, jeszcze tylko prysznic połączony z kawowym pilingiem i jestem gotowa. Nareszcie wielkie spotkanie po roku, king- miasteczko salem tylko ja i geniusz jego umysłu:)
cicho-cieplo-ciemno 2008-07-01 22:49:16
skomentuj (2)
kurwa
karny jak chuj...
mecz z serii zemsta angola..
ale zła jestem
ja pierdole!
cicho-cieplo-ciemno 2008-06-12 22:53:09
skomentuj (0)
.
zakupy, przerzucam kolejne wieszaki w poszukiwaniu czegoś co po pierwsze mi się spodoba, po drugie się w to wcisne i po trzecie nie będzie wściekle żółto/zielone- tak wiem, moda. Zakupy robię z mamą, nie za mamowe, za swoje, ale po pierwsze ona też chce coś kupić, po drugie potrzebuje rady a po trzecie musiałaby co chwile zmieniać okulary w poszukiwaniu rozmiaru. wspieram więc.. w drodze od jednego do drugiego sklepu spotykamy jej koleżankę, kobieta w jej wieku, drugi rok bez pracy, opowiada, że bieda z nędza, że dorabia, gdzie może a urząd pracy co chwile ją wysyła na jakieś szkolenia w stylu jak pisać CV a jak rozmawiac z pracodawcą, ale po cholere jej to skoro ona raz gdzieś na lewo sprząta a dwa dorabia w lesie sadząc drzewka... i ten wyraz jej oczu, dziś załatwiam jakies sprawy w kilku urzędach i wszędzie plakaty projektu 50+ tylko dla kogo ten projekt, kogo w takim prowincjonalnym miasteczku przyjmą do pracy w tym wieku. prawda jest taka, że nikogo, tylko nikt nie ma odwagi głośno o tym mówić. czytam dziś zaległe artykuły z wysokich obcasów, jeden jest o kobietach pracujących w Tesco, tych z manify ósmomarcowej, autorka, chcąc być może pokazać ich niższość a może "dowalić" feministkom, pokazuje liste kobiet zaangażowanych między innymi Szczuka, Środa, Dunin... kobiety proste, nie mylić z prostackie nazwisk nie znają... czy muszą? czy trzeba znać nazwiska, żeby być feministką..żeby tak o sobie mówić i myśleć?
czy jestem feministką?
nie wiem... muszę wiedzieć? powinnam... bo czym jest feminizm... w mediach jest walką o prawo do aborcji- jestem na nie, skoro kobieta jest jak zakładają feministki mądra to niech się zabezpiecza- tak wiem ciężko jest pójść do ginekologa, trudno uciułać 40zł na tabsy, ciężko powiedzieć facetowi albo prezerwatywa albo spadaj.... łatwiej zabić, bo dla mnie jakkolwiek się tego nie nazwie, obojętnie jak pięknie i wyniośle...jest to zabójstwem. co innego walka o lepszy dostęp do środków anty, o edukacje seksualną, o równouprawnienie..chociaż znowu walcząc o równe pensje nie walczymy o to, żeby pracować tak długo jak facet, tak wiem.. my rodzimy, i takie tam. i mimo, że walczymy o to, aby mąż przepraszam partner jak najczęściej z tym dzieckiem był, pomagał, opiekował się, bo przecież to też rodzic, to też JEGO dziecko- to później szukamy wytłumaczenia, że przeciez MY RODZIMY.
nie znosze, gdy facet ocenia mnie gapiąc się na mój biust czy tyłek jednocześnie sama go oceniam, po oczach, dłoniach, po tym czy sortuje śmieci, czy ma czyste paznokcie i chusteczki w kieszeni. patrze na wygląd jednocześnie dziwiąc się jak on może mówić, że mu się podobam, skoro nie zamienił ze mną słowa... ale ja mam prawo wiedzieć, oceniać i z góry zakładać, że ten chłopak nie ma u mnie szans, mimo, że nie zamieniłam z nim słowa... i nadal twierdze, że moim ideałem jest facet z pasją, który nie będzie chciał spędzać ze mną 24/7. że to osoba, która jest oczytana, segreguje śmieci, szanuje innych, zna swoją wartość i ma ładne dłonie i stopy i jeszcze kilka innych...:) no i nasze dziecko, będzie trochę bardziej moje niż jego, bo nie wyobrażam sobie, aby to mój mąż, widział jego pierwszy uśmiech, ząb, krok i słyszał słowo... mimo, iz jestem kobietą kochającą swoją pracę, ale skrzywienie zawodowe pt. matka z dzieckiem przynajmniej do roku bierze góre nad pasją i chęcią realizacji.
no to szukam męża... nie dawcy...męża...
cicho-cieplo-ciemno 2008-05-05 23:37:54
skomentuj (2)
księga gości
zielone głupoty zielonej dziewczynki
Hey oczywiście...
Podaruj mi coś
Czego nie zdobęde sama
A wtedy ja szepnę ci:
Możesz mnie dotknąć
może pozwolę ci byś ze mną budził się
Może powiem ci, jakie lubie wino
może pozwolę ci zapalić świeczke
gdy w pewna zimową noc
zgaśnie swiatło
There is something in her eyes, and I think it's fear
Why don't you tell me little girl, why are you so afraid
Last night my father came to my room alone, he was stark naked
Very quiet closed the door, and it was not dream
I still feel his hands on my trembling body
Come to me girl I hold you now
You can really trust me, you will never cry again
'Cause you've got your faith, put hands together
Start talking to your God, He will be listening
'Cause His mercy is so big, and your fucking dad
Gonna die in hell, gonna pay for all his sins
A kiedy ona Cię kochać przestanie, zobaczysz noc w środku dnia Czarne niebo zamiast gwiazd, zobaczasz wszystko to samo co ja A ziemia, zobaczysz, ziemia to nie będzie ziemia
Nie będzie Cię nosic A ogień, zobaczysz, ogień to nie będzie ogień Nie będziesz w nim brodzić A woda, zobaczysz, woda to nie będzie woda Nie będzie Cię chłodzić A wiatr, zobaczysz, wiatr to nie będzie wiatr nie będzie Cię koić
A kiedy ona Cię kochać przestanie, zobaczysz obcą własną twarz Jakie wielkie oczy ma strach, zobaczysz wszystko to samo co ja A wszystkie żywioły, wszystkie będą Ci złorzeczyć Lepiej byś przepadł bez wieści!
Za oknem -5 Nie kocham cię już Wiatr zrywa czapki z głów
Nie kocham cię już Przez noc Zasypie śnieg Nasz park Dzieciaki wyjmą rankiem Z piwnic sanki Za oknem dziki skwar
Nie pragnę cię już Powietrze ani drgnie Nie pragnę cię już
Przez noc Pogrąży się Nasz park W nieznośnym wręcz
Odcieniu zieleni. Nie ma mnie tu-duch ciało opuścił...
Gdybyś był, a nie bywał Raz na jakiś czas.Byłabym wreszcie "czyjaś" Nie "bezpańska" - aż tak . Gdybyś miał, a nie miewał Czas i chęć i gest. Byłabym na wyłączność
A nie - ogólnie dostępna. Jesień trwa - Rdzawich liści czas,
Kaloszy peleryn i mgłyJesień trwa - Szpetnej aury czas
Pod płaszcze się pcha Wyziębia nam serca - wiatr
Banalny słońca wschód Przewidywalny zachód Poranki nie cieszą mnie Rozczarowują noce Nudzi mnie Nowy Jork Nie zachwyca Paryż Styczeń, luty, maj gdzieś zgubiłam marzec
Mija kolejny dzień Lato wybiera wiosnę Za oknem śpiewa ptak Dzieci sąsiadom rosną Drogi zasypał śnieg Chyba przyszły święta Kolęda, kolęda Juz wiem, że nigdy nie będziesz mój
późno już chodźmy spać późno już chodźmy spać
Gdy na wewnętrznej stronie powiek Przed snem wyświetlasz obrazy To nie ze mną tańczysz walca Choć ze mną pod kołdrą stykasz sie udami Gdy raz na dwa miesiące Beznamiętnie się kochamy Moje włosy innego koloru Moje oczy nie niebieskie
Gdy przyłapuję cię niechcący W środku nocy na mówieniu Nie to nie jest moje imię Ani pierwsze ani drugie! Wiem że gdy planujesz przyszłość Niedaleką i tę dalszą Musisz wspiąć się Na wyżyny wyobraźni By mnie gdzieś umieścić Czy możemy to nazwać końcem?
Mam być wdzięczna? Za co pytam się Za niepokój, za nieprzespane noce? Za zwątpienia, za obiecany raj, Na który pewnie nie zasłużę? Może za to, że żyje właśnie tu, Że kobiety mają coraz więcej praw? Za internet, pokemony, DVD?
Za łagodną muzykę w radio? Za tanie podróby drogich perfum? Za możliwość płacenia w sklepach kartą? Przenoszenie lektur na ekrany kin? Supermarkety, promocje i obniżki?
Mam być wdzięczna? Za co pytam się? Za lycrę, za zakupy w TV Shopie? Audiotele, anoreksję, diety cud? Wściekłe krowy i pryszczate świnie? EURO, NATO, białe rejestracje? Małą sztukę i wielką fonografię? Aromat identyczny z naturalnym? Za small buisness i big brother?
jedyny mój to zaledwie kilka dni a ja nie mieszczę łez
zagryzam wargi dotykam się jak to zwykłeś robić ty wyczuwam wyczuwam cię w zapachu ubrań a niebo znów na głowę spada mi
i nadziei coraz mniej na słońce tak trudno jest zasypiać budzić się gdy imię twoje echem odbija się od ścian a te dni ciszy które dzielą nas podpowiadają mi złe obrazy
muszę to przespać przeczekać przeczekać trzeba mi a jutro znowu pójdziemy nad rzekę jedyny mój pora kończyć już pielęgnuj obraz mójw swym sercu jestem wodądo której raz włożywszy dłoń nigdy nie zdołasz jej zapomnieća te dni ciszy...
Gdybym tylko potrafiła Nie zbudzić cięNie zniszczyć twej czystości I tak niepostrzeżenie wślizgnąć się By ukraść trochę ciepła Ii poczuć smak i zapachSkóry twej - pod uszami w zgięciu kolan I poczuć tę cudowną Jedność - gdy twój wydech a mój wdech Jestem tylko okiem spojrzeniem bezszelestnym uwielbieniem Tak wielka jest ta bliskość
Że miejsca brak na jeden obcy oddech U nim zrodziła się myśl o poczęciu mym Przeczuwałam obecność twą nie znając oblicza
troszke głupot o mnie
jestem dziwna, ale fajna i mam nowe czerwone tenisówki i koraliki mam i piegi na nosie a złośliwe uwagi w nosie i dusze dziecka i głupoty nie lubię i lubię być zakochana i nie umiem nie działać i kocham ludzi i wredna jestem i co chwile na diecie i złośliwa bywam no...ale wszyscy mnie kochaja bo słodka idiotka ze mnie i stara lumpeksiara a tym się z Wami dziele:
znani nie zawsze inteligentni blogują
Biedroń
Seneszyn
Zabłocki
Wierzejski zero tolerancji...
do poczytania
media
Newsweek
wysokie obcasy
polityka
Młodzi ratują radio Bis
Nigdy Więcej
mój mały intymny muzyczny świat..
K2
komety
akurat
zabili mi żółwia
drewno
pogodno
raz dwa trzy
Renata
kazik staszewski
dezerter
dzem
happysad
SDM
habakuk
bakszysz
pidżama
wes to zgas
farben lehre
Kazik
Hey
mój świat..
mój photoblog
psychotekst
DDA
fundacja dzieci niczyje
psychologia
niesłyszący
Miejski Ośrodek Sztuki:)
Charaktery
amnesty international
pycha...
testowane na zwierzętach czy nie?
Wolontariat
Republika otwartych umysłów
Blogowiska
kominek
podmuchy
nie krzycz
nie bajeruj
Scream_in_silence
michell-e
nothingman
czarna stokrotka
Chłopak od Dezertera:)
Aśka
Moira...
Znaki na ciele.......
opierniczany
za co on sie obraził?
Fionnn
One touch
Wiatr we włosach(?)
Wolna w Niewoli
Blog Rudej
sznurki
świetlicki
BBC
Sentencje
Mały Książe
Kociasto
Lirycznie
strony o których nie można zapomnieć
empatia
Egzotyczni więźniowie
Bezdomni
Kundel Bury fajny pies
Ale to już było...:
2010
marzec
2009
październik
sierpień
maj
2008
listopad
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
styczeń
2007
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad